sobota, 30 stycznia 2016

Studio Ghibli i pan Hayao Miyazaki



Studio Ghibli
  – japońskie studio animacyjne powstałe w 1985 roku z siedzibą w Koganei (prefektura Tokio). Studio Ghibli zostało założone przez Hayao Miyazakiego, Isao Takahatę i producenta Toshio Suzukiego, po sukcesie pełnometrażowego filmu Nausicaä z Doliny Wiatru, powstałego rok wcześniej.

Pierwszym filmem zrealizowanym w ramach studia Ghibli była Laputa – podniebny zamek z 1986 roku.

Nazwa Ghibli nawiązuje do arabskiej nazwy sirocco, oznaczającego wiatr ze wschodu w kierunku Mekki. Zdaniem twórców ten wiatr miał stanowić metaforę zmian, jakie zajdą za ich sprawą w filmie animowanym.





Jednym z założycieli studia jest pan Hayao Miyazaki- urodzony 5.stycznia 1941 roku  w Tokio, reżyser filmów anime, rysownik i twórca komiksów (mangaka), nazywany "Japońskim Disneyem".
Każdy kolejny film (po Księżniczce Mononoke), według słów Miyazakiego, jest jego ostatnim.

Wyreżyserowane przez niego produkcje Studia Ghibli:
  • 1984: Nausicaä z Doliny Wiatru (Kaze no tani no Naushika)
  • 1986: Laputa – podniebny zamek (Tenkū no shiro Rapyuta)
  • 1988: Mój sąsiad Totoro (Tonari no Totoro)
  • 1989: Podniebna poczta Kiki (Majo no takkyūbin)
  • 1992: Szkarłatny pilot (Kurenai no buta)
  • 1995: On Your Mark
  • 1997: Księżniczka Mononoke (Mononoke hime)
  • 2001: Spirited Away: W krainie bogów (Sen to Chihiro no kamikakushi)
  • 2004: Ruchomy zamek Hauru (Hauru no ugoku shiro)
  • 2008: Ponyo
  • 2013: Zrywa się wiatr (Kaze tachinu)

Pan Miyazaki dzisiaj 

Najnowszy film Hayao Miyazakiego "Zrywa się wiatr" (jap. 風立ちぬ Kaze tachinu), opowiada historię japońskiego inżyniera Jirō Horikoshiego, projektanta Mitsubishi A5M i jego następcy Mitsubishi A6M „Zero” - samolotów wykorzystywanych przez lotnictwo floty japońskiej w walkach podczas II wojny światowej. Nominowany jest do Oscara w kategorii najlepszy film animowany oraz najlepiej zarabiający film roku 2013 w Japonii (przyniósł dochód rzędu 11,6 miliarda jenów) Miał swoją premierę 20 lipca 2013 r. (polska premiera była zaplanowana na 29 sierpnia 2014 r.).
Najprawdopodobniej jest to ostatni film Hayao Miyazakiego.



poniedziałek, 25 stycznia 2016

Herbata, kocyk i komputer ^^

 Ostatnio trochę czasu spędziłam w łóżku i miałam czas coś pooglądać padło na
"Ruchomy zamek Hauru" oraz "Mój sąsiad Totoro". Klasyki, które chyba każdy kojarzy.
Obie bajki znalazłam w znośnej jakości, czyli -było widać co jest na ekranie, nie jestem wymagająca pod tym względem. Chcę to oglądam i tyle.


Teraz trochę edukacji od cioci Wikipedii:


Ruchomy zamek Hauru-  Pochodzący z japońskiego studia Ghibli jest czwartym, po Moim sąsiedzie Totoro, Księżniczce Mononoke i oscarowym Spirited Away: W krainie bogów, filmem Hayao Miyazakiego, który trafił do otwartej dystrybucji w polskich kinach. Film zdobył sporą popularność na świecie, doceniony został również przez krytyków, czego efektem była m.in. nominacja do Oscara w 2006 roku.




Osiemnastoletnia Sophie pracuje w sklepie kapeluszniczym, należącym do jej zmarłego ojca. Pewnego dnia, podczas rzadkiej wyprawy 'na miasto' Sophie nieoczekiwanie napotyka przystojnego czarnoksiężnika Hauru. Wieczorem tego samego dnia w sklepie kapeluszniczym, w którym pracuje Sophie, zjawia się zła Wiedźma z Pustkowia i zamienia bohaterkę w 90-letnią staruszkę. Sophie postanawia, iż nie pozostanie już w rodzinnym mieście. Uważa bowiem, iż nikt nie zrozumie jej gwałtownego postarzenia się, ani tego, że stało się to w wyniku czaru. Wyrusza na Pustkowie, gdzie dzięki pomocy napotkanego na bezdrożu Stracha na Wróble, napotyka Ruchomy Zamek Hauru. Zatrudnia się tam jako sprzątaczka. Szybko zaprzyjaźnia się z mieszkańcami zamku – ośmioletnim Markiem oraz wprawiającym zamek w ruch, demonem ognia Calciferem.







Mój sąsiad Totoro - japoński film anime w reżyserii Hayao Miyazakiego. Film niespodziewanie zdobył ogromną popularność i stał się sztandarową produkcją studia Ghibli. Wizerunek tytułowego bohatera filmu wkrótce stał się częścią logo wytwórni i pozostaje w nim do dziś.


Film opowiada o dwóch siostrach, Mei (4 lata) i Satsuki (10), które przeprowadzają się wraz z ojcem do starego domu na wsi, aby być bliżej matki leżącej w szpitalu. Pewnego dnia siostry spotykają sympatyczne leśne stworzenia-duchy zwące się Totoro i od tego czasu ich życie zaczyna przepełniać magia. Natura i wyobraźnia pomagają im w potrzebie, ukazując jednocześnie siłę i piękno świata, który ich otacza.

Film jest częściowo biografią samego Miyazakiego. On też wychowywał się tylko z ojcem, podczas gdy jego matka musiała leżeć w szpitalu.





Wstyd się aż przyznać, że wcześniej nie oglądałam tego ani razu. ;; Moje wewnętrzne dziecko aż skacze z radości po obejrzeniu tych dwóch bajek. Uwielbiam takie historie. Daje obu filmom 11/10 i mogę wam powiedzieć, że warto to obejrzeć <3 jednak moje zaległości nie są jeszcze nadrobione i w najbliższym czasie poszukam Księżniczki Mononoke oraz Spirited Away: W Krainie Bogów do obejrzenia.



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
P.S. Chcecie więcej takich notek? Co powiecie na osobną notkę poświęconą Studiu Ghibli ?

czwartek, 21 stycznia 2016

Pinky Day




Hej ho hej ho dzisiaj przybywam ze stylizacjami. Miałam cały wolny dzień dlatego postanowiłam zaszaleć [a co mi tam młoda jestem jeszcze to mogę] i postanowiłam że spróbuję zakryć brwi- metodą na klej i powalczę przyklejając sobie sztuczne rzęsy. 2 razy się przy tym zdążyłam popłakać ale jest w końcu się udało <3 początkowo miałam zrobić tylko instant Karuty z Inu x Boku SS jednak naszła mnie wena i postanowiłam zrobić coś jeszcze. oto efekty mojej pracy ^^



Sakura z Naruto
Pinkie Pie




Ostatnie zdjęcie jest według mnie najcudowniejsze a inspiracją do niego był ten oto art


niedziela, 17 stycznia 2016

Ashe Cosplay

Lea: Skąd w ogóle wziął ci się pomysł aby zająć się cosplayem ?
Ashe: Znajomi ze studiów mnie do tego przekonali, studiuję japonistykę i w grupie na pierwszym roku miałam kilku cosplayerów.
Od dawna podziwiam cosplayerów, ale długo sama nie miałam odwagi ani pomysłów.

Lea: Wcześniej nie myślałaś aby tego spróbować ?
Ashe: Nie byłam do tego przekonana oraz nie miałam też za dużo środków finansowych czy paypala, żeby zamawiać np. peruki z zagranicznych stron.
Na polskich niestety często się przepłaca i nie mają też dużego wyboru.

Lea:
Strój jakiej postaci zrobiłaś jako pierwszy?

Ashe: Sakura Haruno, pierwsza część Naruto.
Z tym że to był strój kupny, więc nie wiem czy się liczy.
Pierwszy samodzielnie wykonany to był strój femki Arno.
Część strojów robię sama, część kupuję, bo czasem się opłaca kupić gotowy, nie kryję się z tym.

Lea: Z serii Naruto przewija ci się wiele wersji stroi jak je oceniasz?
Ashe: Najbardziej zadowolona jestem ze stroju Naruto Bijuu Mode. Zrobiony od podstaw w dwa dni przed konwentem (spodnie, bluzka, płaszcz, buty i ochraniacz na czoło). Prawie nie spałam, a pakowałam się dopiero dwie godziny przed wyjazdem
Jedna ze znanych mi cosplayerek była zaskoczona, widząc gotowy cosplay, a jeszcze dwa dni temu pokazywałam jej płachty materiału, pytając o radę.

Lea: No zdecydowanie za czas wykonania należy się duży szacunek.
Ashe: Wyszedł bardzo przyzwoicie.
Dziękuję, ale to pierwszy i ostatni raz, kiedy przygotowuję strój w takim tempie.

Lea: Twoje stroje są dopracowane a zdjęcia dość mocno poobrabiane w fotosklepie. Co sprawia ci większą przyjemność szycie i sesje czy przeróbka zdjęć ?
Ashe: Zdecydowanie obróbka, ponieważ
kiedyś bawiłam się w grafikę komputerową,
a jeszcze wcześniej w edycję filmów. Nabyte
umiejętności przekładam teraz na zdjęcia,
bo lubię te wszystkie efekty specjalne mające
za zadanie jeszcze bardziej zbliżyć moją postać do oryginału.
Zauważyłam, że najlepiej edycja zaczęła mi iść podczas obrabiania zdjęć z Naruto w Trybie Mędrca.
Wtedy ingerencja stała się jeszcze głębsza, bo zaczęłam zmieniać całe tła.
Lea: Przeróbka zdjęć zajmuje ci sporo czasu bo znalazłam gdzieś jak pisałaś że jest to ok.6-7 godzin. a jak długo pracujesz nad strojami ?
Ashe: To zależy. Rozkładam sobie pracę,
dlatego np. strój Ahri powstawał powoli przez pół roku.
Raz tylko pracowałam nad strojem całe bite dwa dni.Ciężko tak określić, ile czasu potrzebuję. Na pewno muszę go mieć dużo, żeby się nie spieszyć.
Lea: Wspominałaś że niektóre części strojów kupujesz gotowe. Spotkałaś się z jakimiś komentarzami ze strony innych cosplayerów/ ludzi na konwentach na ten temat ?
Ashe: Nie, cosplayerka, która
chodzi do szkoły krawieckiej,
sama ma na ten temat podobne zdanie-
lepiej kupić gotowy strój niż przepłacić za materiał i jeszcze stracić czas.
Czas i pieniądze to ważna kwestia, a stroje z anime drogie nie są.
Ostatecznie liczy się efekt końcowy.
Oczywiście nie wszystkie.
Ale gdyby porównać do tych z gier... a właśnie w tę stronę chciałabym iść, nauczyć się wykonywać zbroje. Dlatego na PGA zacznę się już niedługo przygotowywać, tak samo jak było z Ahri, na którą wydałam jakieś 500 złotych, gdybym miała wszystko podliczyć. Nie odczułam tego przez te pół roku.

Lea: No właśnie bo zbroje nie tak łatwo kupić a wykonanie jest bardzo czasochłonne.
Jaką postać z gier chciałabyś zrobić ?
Ashe: Marzy mi się Morgana.
Wykonałam ogony dla Ahri, czas
na skrzydła, później zbroja-
do której już się przymierzyłam,
ale starcie zakończyło się porażką.
Oraz  Fiora Project.
Lea: Okay w takim razie ostatnie pytanie -które pada z mojej strony zawsze- jakie rady dałabyś komuś kto chciałby zacząć swój pierwszy cosplay ?
Ashe: Jeśli chodzi o rady, nie jestem jeszcze super doświadczona. Dopiero pół roku minęło odkąd zaczęłam poważniej podchodzić do cosplayu. Przede wszystkim nie poddawać się i nie zrażać niepowodzeniami. Niby banały, ale nie wszystko zawsze się udaje.
Lea: *ja mam problem z wyborem postaci* ;;
Ashe: Mam to samo. Przekonana
byłam tylko do Ahri, nie licząc Naruto
czy Gintamy. Na razie to dwa anime, z
których robię cosplaye i wątpię, bym
chciała sięgać po inne, choć obejrzałam
ich całkiem sporo. 
Dlatego teraz robiąc jakieś cosplaye, często robię takie, o których wcześniej nie myślałam.
Wiesz dlaczego? Bo uwielbiam robić cosplaye, które mają parę.
Np. teraz robię Haku, ponieważ mój znajomy przygotowuję Zabuzę.
Chociaż za samą postacią szczególnie nie przepadam.
Robię Emily z gry Dishonored, ponieważ poznałam aż dwóch Corvo (ojciec Emily), którzy chętnie zobaczyliby mnie w jej cosplayu.
To jest motywacja.

















*OFFTOP*
[odpowiedź dot. pytania o udostępnienie zdjęć]
Ashe: dla mnie to jest zaszczyt widzieć gdzieś swoje cosplaye niż bawić się w prawa autorskie ;D
no chyba że mój Naruto ląduje na stronie gejowskiej <myśli>
nie, to wtedy nie xDD
hahahahah



Serdecznie zapraszam na jej FACEBOOKA >> klik

piątek, 8 stycznia 2016

Hatsune Miku

Hejka ostatnio udało mi się iść na zdjęcia z cudowną osóbką. Był to także mój oficjalny debiut jako początkującego (bardzo początkującego) fotografa. Niestety nie było jeszcze wtedy śniegu i zdjęcia ze świąteczną Hatsune Miku nie mają takiego klimatu :( jednak liczę, że wam się spodobają.








Jak je oceniacie ? Nadaje się na fotografa ?


Żeby było ciekawiej na zdjęcia postanowiłam iść przebrana.
Wyglądało to tak >>